Z dedykacją dla Pana P.B.

on 02 marzec 2009. Posted in Kawały o Jasiu

Z dedykacją dla Pana P.B.
Pierwszy września – pierwsza lekcja w szkole. Pani, żeby rozruszać towarzystwo pyta dzieci, jakie zawody wykonują ich tatusiowie. Wszyscy opowiadają, tylko Jasiu nie chce zdradzić czym zajmuje się jego tata.
- Ale dlaczego, Jasiu? - nalega Pani.
- Bo ploszem Pani, mój tata lobi z siebie w telewzji idiotę za pieniądze.
Pani zaskoczona postanowiła podejść malca i pyta:
- To chociaż powiedz jak masz na nazwisko? Może Lepper? - dopytuje się nauczycielka.
- Nie... gorzej...
- To może Miller? Albo Kulczyk?
- Nieee – kręci głową malec – To o wiele golse...
Pani w końcu traci cierpliwość i mówi:
- Słuchaj no Jasiu, albo podajesz mi swoje nazwisko, żebym mogła wypisać dziennik, albo pierwszego dnia wylądujesz u dyrektora...
Jasiu coś mruczy pod nosem, w końcu Pani mówi:
- Ostatni raz pytam – jak się nazywa tata?
- Bałtroczyk... Piotr Bałtroczyk...